W budowie linii energetycznych klient nie klika w reklamę i nie porównuje ofert na Allegro. Zlecenia płyną głównie z umów ramowych zawieranych z operatorami sieci dystrybucyjnej, czyli PGE Dystrybucja, Tauron Dystrybucja, Energa Operator, Enea Operator czy Stoen Operator. Żeby dostać zlecenie, trzeba najpierw znaleźć się na liście kwalifikowanych wykonawców danego operatora, a to oznacza referencje, aktualne uprawnienia SEP, doświadczenie przy pracach pod napięciem i stronę firmową, która to wszystko wiarygodnie pokazuje.
W praktyce marketing dla firmy budującej linie energetyczne to w dużej mierze budowanie zaufania i widoczności tam, gdzie szuka Cię komisja kwalifikacyjna operatora, a nie klient indywidualny. Drugi front to rekrutacja. Brak monterów blokuje wzrost mocniej niż brak zleceń, więc strona kariery i obecność tam, gdzie faktycznie szukają pracy elektromonterzy, to często ważniejsza inwestycja niż kolejna kampania reklamowa.