Kina studyjnego
Jak przyciągnąć widzów do kina studyjnego i ich zatrzymać
Widz kina studyjnego nie ogląda repertuaru jak w multipleksie, on wybiera kurację i spotkanie z twórcą. Pokazujemy, jak zbudować frekwencję wokół karnetów, newslettera i lokalnej społeczności, zamiast walczyć z Netflixem o uwagę.
Kina studyjnego w skrócie
NajważniejszeKonkurencją kina studyjnego jest wieczór ze streamingiem, nie multipleks, więc promocja musi sprzedawać kurację i wydarzenie, nie sam seans
Newsletter do stałych bywalców i karnet to filary frekwencji, ważniejsze niż zasięg w reklamie
Aktualna wizytówka Google łapie widza dokładnie w momencie, gdy szuka kina w okolicy
Sezonowość repertuaru i wydarzeń specjalnych trzeba planować z wyprzedzeniem, żeby nie tracić frekwencji w słabszych miesiącach
Marketerzy.pl dobiera w 48h zweryfikowanego marketera z doświadczeniem w kulturze i daje opiekuna na wypadek problemów
Kino studyjne konkuruje z Netflixem, nie z multipleksem
Właściciel kina studyjnego często myśli o marketingu tak samo jak sieciowy multipleks: plakat, post w mediach społecznościowych, może reklama na Facebooku przed premierą. Problem w tym, że widz kina studyjnego w ogóle nie porównuje oferty z multipleksem. Konkurencją jest wieczór ze streamingiem na kanapie. Żeby wygrać tę walkę, trzeba dać coś, czego Netflix nie da: kurację repertuaru, spotkanie z reżyserem po seansie, dyskusję po filmie, atmosferę sali, w której wszyscy wiedzą, po co przyszli.
To zmienia całą logikę promocji. Nie chodzi o zasięg wśród wszystkich mieszkańców miasta, tylko o dotarcie do wąskiej grupy ludzi, którzy już lubią kino jako wydarzenie, a potem o utrzymanie z nimi stałego kontaktu. Marketerzy.pl dobiera do kina studyjnego marketera, który rozumie tę różnicę i wie, że tu liczy się karnet i newsletter, a nie zasięg reklamy.
W skrócie
- Umowa i faktura VAT z Marketerzy.pl
- Płatność w depozycie, zwalniana po akceptacji etapu
- Opiekun czuwa nad jakością i terminami
- Zastępstwo bez utraty historii projektu
Dla kogo
Kto ogląda repertuar kina studyjnego i skąd go wziąć
Widzowie kina studyjnego nie są jedną grupą. Dobry marketer rozpisuje ich na segmenty i do każdego mówi inaczej, zamiast robić jedną kampanię do wszystkich naraz.
Stali bywalcy z karnetem
Rdzeń frekwencji. Przychodzą kilka razy w miesiącu bez względu na tytuł, bo ufają kuracji repertuaru. To do nich trzeba mówić najczęściej i najbardziej osobiście, przez newsletter i wiadomości o nadchodzących seansach.
Widzowie okazjonalni z okolicy
Mieszkają blisko, przyjdą na konkretny film albo wydarzenie specjalne, jeśli usłyszą o nim w porę. Docierają do nich lokalne grupy na Facebooku, plakaty w kawiarniach i współpraca z miejscami w sąsiedztwie.
Fani konkretnego gatunku lub reżysera
Przychodzą na retrospektywę, kino azjatyckie, dokument albo klasykę. Szuka ich się w grupach tematycznych i na profilach festiwali, nie w szerokiej reklamie.
Studenci i widzowie kina jako wydarzenia towarzyskiego
Traktują wyjście do kina studyjnego jak wieczór ze znajomymi, ważny jest dla nich Q&A z twórcą albo dyskusja po seansie, nie tylko sam film.
Turyści i widzowie jednorazowi
Trafiają na kino studyjne przy okazji pobytu w mieście, znajdują je przez wizytówkę Google i mapy, rzadko wracają, ale budują lokalną rozpoznawalność miejsca.
Jakie kanały realnie przyciągają widzów do kina studyjnego
W kinie studyjnym nie działa masowa reklama, tylko regularna obecność w kilku dobrze dobranych miejscach. Oto kanały, które faktycznie budują frekwencję.
Newsletter do stałych bywalców
To najważniejszy kanał w tej branży. Cotygodniowy mail z repertuarem, zapowiedzią spotkań z twórcami i przypomnieniem o karnecie utrzymuje kontakt ze stałymi widzami skuteczniej niż jakakolwiek reklama.
Wizytówka Google i wyszukiwarka lokalna
Ktoś, kto wpisuje w telefonie 'kino w pobliżu' albo szuka konkretnego tytułu, musi trafić na aktualny repertuar i godziny seansów. Zaniedbana wizytówka to stracony widz jednorazowy.
Media społecznościowe jako zapowiedź wydarzenia
Instagram i Facebook nie sprzedają biletu na pojedynczy seans, ale budują wyczekiwanie na spotkanie z twórcą, maraton albo retrospektywę. Sprawdza się krótka relacja z sali, nie profesjonalny spot reklamowy.
Współpraca lokalna zamiast szerokiej reklamy
Kawiarnie, księgarnie, uczelnie i domy kultury w okolicy potrafią przyprowadzić więcej widzów niż płatna kampania w mediach społecznościowych, bo docierają do tych samych ludzi, którzy już lubią kulturę.
Zakres
Sezonowość i repertuar w promocji kina studyjnego
Frekwencja w kinie studyjnym nie rozkłada się równo w roku. Dobry plan promocji uwzględnia te wahania, zamiast reagować na nie dopiero, gdy sala świeci pustkami.
- Wrzesień i październik to czas powrotu z wakacji i sezonu festiwalowego, dobry moment na promocję karnetów rocznych
- Grudzień i ferie zimowe przyciągają widzów szukających wydarzenia rodzinnego lub towarzyskiego, warto zaplanować pokazy specjalne
- Wiosna sprzyja retrospektywom i cyklom tematycznym, bo widzowie mają więcej czasu wieczorami niż latem
- Lato to spadek frekwencji w salach, dobry czas na kino plenerowe i promocję poza główną siedzibą
- Premiery filmów nagradzanych na festiwalach trzeba zapowiadać z wyprzedzeniem, bo widz kina studyjnego śledzi te wydarzenia zanim film trafi na ekran
- Współpraca z lokalnymi wydarzeniami kulturalnymi w mieście zwiększa widoczność w okresach, gdy repertuar sam z siebie nie przyciąga tłumów
Ścieżka
Jak wygląda dobór marketera do kina studyjnego krok po kroku
Opisujesz swoje kino
Mówisz nam, jaki repertuar prowadzisz, ile masz sal, jak wygląda Twoja baza stałych widzów i z czym masz największy problem: frekwencją, karnetami czy wydarzeniami specjalnymi.
Dobieramy marketera z doświadczeniem w kulturze
Szukamy osoby, która rozumie specyfikę kina studyjnego, wie, czym różni się promocja repertuaru kuratorowanego od promocji blockbustera, i potrafi prowadzić newsletter do stałych bywalców.
Weryfikujemy go, zanim go poznasz
Każdy marketer przechodzi test wiedzy, zadanie praktyczne i rozmowę, zanim trafi do Twojego kina. Nie poznajesz przypadkowej osoby z ogłoszenia.
Zaczynacie współpracę z opiekunem po naszej stronie
Ustalacie zakres prac i harmonogram. Jeśli coś nie gra, masz się do kogo zwrócić po naszej stronie, nie musisz szukać nowego wykonawcy od zera.
Porównanie
Promocja kina studyjnego bez wsparcia i z dobranym marketerem
| Repertuar promowany tak samo jak w multipleksie, przez pojedyncze posty przed premierą | Stały newsletter i komunikacja budująca nawyk regularnych wizyt u stałych bywalców |
| Freelancer bez doświadczenia w kinie uczy się branży kosztem Twoich seansów | Marketer z doświadczeniem w kulturze i wydarzeniach, sprawdzony zanim zacznie pracę |
| Wizytówka Google z nieaktualnym repertuarem gubi widzów szukających seansu dziś wieczorem | Aktualna obecność lokalna, która chwyta widza dokładnie w momencie, gdy szuka kina w pobliżu |
| Brak wsparcia, gdy współpraca z wykonawcą nie działa | Opiekun po stronie Marketerzy.pl, do którego możesz się zgłosić, jeśli coś idzie nie tak |
Jak wygląda współpraca z Marketerzy.pl w liczbach
Wycena
Ile kosztuje marketing dla kina studyjnego
Doraźne wsparcie przy jednym wydarzeniu
Stawki godzinowe marketera to zwykle 80 do 150 zł/h, przy promocji pojedynczego pokazu specjalnego lub spotkania z twórcą.
Bez zobowiązań. Płacisz za efekt.
Darmowy audyt konkurencji dla Twojego kina studyjnego
Zanim zdecydujesz się na współpracę, możesz sprawdzić za darmo, jak inne kina studyjne i lokalne miejsca kultury w Twojej okolicy prowadzą promocję, łącznie z ich reklamami na Facebooku. Audyt pokazuje realny obraz konkurencji, nie ogólne porady, żebyś wiedział, gdzie masz przewagę, a gdzie musisz nadrobić.
Pytania i odpowiedzi
Najczęściej zadawane pytania
Zacznij bez ryzyka
Gotowy na współpracę ze sprawdzonym specjalistą?
Opisz swój projekt, a w 48 godzin dopasujemy zweryfikowanego marketera. Bezpłatna konsultacja, bez opłat wstępnych.
Umów bezpłatną konsultacjęZobacz też