Klient, który wpisuje w Google „renowacja dachu” albo „czyszczenie i malowanie dachu”, zwykle już wie, że dach nie nadaje się do wyrzucenia. Ma dom sprzed 15 do 25 lat, pokrycie jest odbarwione, może trochę mchu na połaciach, ale konstrukcja jest w porządku. Problem w tym, że pierwszy telefon, który wykona, często trafia do dekarza, a dekarz zarabia na wymianie, nie na renowacji, więc naturalnie powie, żeby zerwać stare pokrycie i położyć nowe. To jest moment, w którym reklama renowacji dachu musi dotrzeć do klienta wcześniej niż ta rozmowa.
Marketerzy.pl dobiera firmom renowacji dachów marketera, który rozumie tę różnicę i potrafi ją przełożyć na kampanię. Nie chodzi o ogólne hasła o „profesjonalnych usługach dekarskich”, tylko o komunikat, który mówi wprost: da się przywrócić dach do stanu używalności na kilkanaście lat za ułamek ceny nowego pokrycia. To jest argument, który sprzedaje, jeśli dotrze do właściwej osoby w odpowiednim momencie sezonu.