marketerzy.pl

Sponsoring wydarzenia lokalnego: co kupujesz i jak policzyć koszt

Patronat i pakiet sponsorski lokalnego wydarzenia: co realnie dostajesz, czego nie kupujesz, jak zmierzyć efekt i jak policzyć, czy rachunek się spiął.

MZespół Marketerzy.pl 9 min czytania
Czytaj artykuł

W skrócie

Kupujesz ekspozycję, nie sprzedaż. Efekt policzysz tylko wtedy, gdy przed umową ustalisz trzy rzeczy: osobny adres docelowy z parametrami kampanii, kod rabatowy tylko na to wydarzenie i odnośnik z podstrony partnerów.

Patronat albo pakiet sponsorski lokalnego wydarzenia to zakup ekspozycji, a nie zakup sprzedaży. Firma kupuje znak w materiałach, obecność w komunikacji organizatora, czasem wyłączność w swojej kategorii albo w mieście. Efekt da się policzyć wyłącznie wtedy, gdy przed podpisaniem umowy ustalisz trzy rzeczy: osobny adres docelowy z parametrami kampanii, kod rabatowy przypisany tylko do tego wydarzenia i odnośnik do Twojej strony z podstrony partnerów. Bez tego po wszystkim zostaje jedno zdanie: „było nas widać”.

Propozycja wygląda zawsze podobnie. Organizator biegu, festynu, turnieju albo konkursu przysyła pakiet z trzema progami, wypisuje loga, banery i dotarcie do kilku tysięcy osób, a decyzję trzeba podjąć w tydzień. Nie ma tam ani jednej liczby, którą dałoby się później sprawdzić. Poniżej rozkładamy taki pakiet na części: co jest w nim realnym towarem, czego nie kupisz za żadną kwotę i jak ustawić współpracę, żeby dało się potem zrobić rachunek.

Co firma faktycznie kupuje

Pakiet sponsorski to kilka osobnych rzeczy w jednej cenie, a każda ma inną wartość i inną mierzalność.

  • Ekspozycja znaku: logo na plakatach, banerach, scenie, numerach startowych. Najbardziej widoczna część pakietu i najtrudniejsza do policzenia.
  • Obecność w materiałach organizatora: zapowiedzi w mediach społecznościowych, wiadomości do zapisanych uczestników, podstrona z partnerami, informacje dla mediów lokalnych, relacja po wydarzeniu.
  • Prawo do tytułu partnera: możliwość napisania na własnej stronie, w wizytówce Google i w ofertach, że firma jest partnerem tego wydarzenia. To pracuje przez cały okres umowy, nie tylko w dniu imprezy.
  • Kontakt na miejscu: stoisko, próbki, rozmowy, zapisy na listę, konkurs z nagrodą od Twojej firmy.
  • Wyłączność: zobowiązanie organizatora, że w Twojej kategorii nie pojawi się konkurent.

Z tej listy policzysz wprost trzy pozycje: odnośnik z podstrony partnerów, odnośnik w wiadomości do uczestników i to, co zbierzesz na stoisku. Reszta pracuje na rozpoznawalność i wraca później, w zapytaniach od osób, które gdzieś już markę widziały. Nie znaczy to, że jest bez wartości. Znaczy tylko, że nie rozliczysz jej w tym samym miesiącu.

Czego nie kupujesz

Nie kupujesz gwarancji sprzedaży i żaden rzetelny organizator takiej gwarancji nie złoży. Liczba uczestników nie jest liczbą osób, które zapamiętają markę, a zasięg w mediach społecznościowych nie jest liczbą osób, które cokolwiek zrobiły. Deklaracje w pakiecie to zwykle dane z poprzedniej edycji, czyli prognoza. Poproś o konkrety z zeszłego roku: frekwencję, liczbę adresów na liście mailingowej, ruch na stronie wydarzenia. Organizator, który je ma, poda je bez oporów, a brak tych danych sam w sobie mówi coś o skali imprezy.

Nie kupujesz też intencji zakupowej. Człowiek na festynie nie szuka w tej chwili wykonawcy ani gabinetu, jest tam z innego powodu. Dlatego sponsoring rozliczany pytaniem „ile telefonów zadzwoni w poniedziałek” prawie zawsze wygląda na porażkę, nawet gdy zadziałał poprawnie.

Wyłączność w kategorii i w mieście

Wyłączność jako jedyna pozycja w pakiecie odbiera coś konkurencji, więc jest najdroższa i wymaga najdokładniejszego zapisu. Ustal cztery rzeczy: jak zdefiniowana jest kategoria (gabinet stomatologiczny to co innego niż usługi medyczne), czy obejmuje też komunikację online i materiały po wydarzeniu, jak długo obowiązuje i czy dotyczy miasta, czy całego regionu. Zapis „partner główny” bez tych odpowiedzi nie znaczy nic konkretnego.

Przy wyłączności pytaj od razu o mierzalne przejścia na stronę firmy, bo tylko tak z prestiżowego zapisu robi się pozycja z liczbami. Przykładem układu, w którym da się to ustalić z góry, jest rozliczany rocznie patronat nad konkursem Miss w swoim mieście, gdzie zgłoszenia są bezpłatne i trafiają do galerii konkretnego miasta, trwa publiczne głosowanie z jawnym rankingiem, a finał odbywa się na żywo. Już na etapie rozmowy widać, w których miejscach znak partnera ma się pojawić i z których podstron może prowadzić odnośnik do firmy. Roczny rytm ma tę zaletę, że ekspozycja nie kończy się jednym popołudniem, a każdy etap jest osobną okazją do zmierzenia ruchu.

Trzy sposoby na policzenie efektu

Wszystkie trzy trzeba przygotować przed wydarzeniem, bo po fakcie nie da się ich odtworzyć.

Osobny adres docelowy z parametrami. Nie strona główna, tylko podstrona zrobiona pod to wydarzenie, z krótką informacją o partnerstwie i jednym formularzem. Każdy odnośnik od organizatora prowadzi na ten adres z parametrami kampanii (źródło: nazwa wydarzenia, medium: sponsoring), tak samo kod QR z banera i z ulotki. W raportach ruchu ta podstrona ma wtedy własny wiersz i widać, ile osób weszło i ilu z nich wypełniło formularz.

Kod rabatowy przypisany do wydarzenia. Unikalny, nigdzie indziej nie publikowany, z datą ważności. Nawet niewielki rabat wystarczy, bo chodzi o etykietę, nie o zachętę cenową. Kod jako jedyny działa offline: łapie osobę, która zobaczyła baner, w nic nie kliknęła, a tydzień później przyszła do lokalu z hasłem z ulotki.

Kliknięcia z podstrony wydarzenia. Poproś organizatora o dane, które i tak ma: odsłony podstrony z partnerami, liczbę wysłanych i otwartych wiadomości do uczestników oraz kliknięcia w Twój odnośnik. To jedyna część pakietu z twardą liczbą po stronie organizatora, więc jej brak jest sygnałem ostrzegawczym. Dołóż jedno pytanie w formularzu i przy pierwszej rozmowie: skąd nas znasz. Odpowiedzi nie są precyzyjne, ale przy kilkudziesięciu kontaktach pokazują tendencję.

Jak policzyć, czy się opłaciło

Po stronie kosztu wpisz cztery pozycje, nie jedną: opłatę dla organizatora, produkcję materiałów, czas ludzi (dwie osoby przez sobotę to realny koszt, nawet jeśli nie wychodzi z konta) oraz wartość udzielonych rabatów. Suma bywa o połowę wyższa niż kwota z umowy i to ona jest prawdziwą ceną.

Po stronie wyniku policz sprzedaż z kodu rabatowego, zapytania z podstrony wydarzenia i kontakty zebrane na miejscu. Podziel koszt przez liczbę zapytań i porównaj wynik z tym, ile kosztuje Cię kontakt z pozostałych kanałów. Dopiero to porównanie jest odpowiedzią, bo samo „mieliśmy dwanaście zapytań” nic nie znaczy bez ceny za sztukę. Ile takich kontaktów potrzeba na jednego klienta, rozpisaliśmy w tekście o tym, ile leadów potrzeba, żeby zdobyć klienta.

Okno rozliczenia dobierz do rodzaju umowy. Jednorazowe wydarzenie ocenia się od pierwszych zapowiedzi do mniej więcej miesiąca po nim, bo tyle trwa ślad w komunikacji. Umowę roczną rozlicza się po każdym etapie i po roku, a nie po pierwszym miesiącu. Obok liczb sprzedażowych obserwuj jeszcze jedną: liczbę wyszukiwań nazwy firmy w Search Console przed wydarzeniem i po nim. Jeśli ekspozycja zadziałała, właśnie tam widać to najwcześniej.

Dlaczego to działa inaczej niż reklama w wyszukiwarce

Reklama w wyszukiwarce zbiera popyt, który już istnieje. Ktoś ma problem teraz, wpisuje frazę i wybiera spośród wyników, więc odległość między kliknięciem a decyzją jest krótka i łatwa do zmierzenia. Sponsoring działa odwrotnie: trafia do osób, które dziś nie mają potrzeby, ale za pół roku będą ją miały, i wtedy nazwa firmy jest już znajoma. W usługach lokalnych wybór sprowadza się zwykle do dwóch albo trzech kojarzonych nazw, i sponsoring gra dokładnie o miejsce na tej krótkiej liście. Dochodzi kontekst, którego nie kupisz w systemie reklamowym: obecność przy wydarzeniu, z którym ludzie wiążą swoje miasto.

Dlatego te dwa kanały łączy się celowo, a nie z rozpędu. Ekspozycja lokalna podnosi liczbę osób, które znają nazwę, a kampania w wyszukiwarce przechwytuje moment, w którym ta znajomość zamienia się w decyzję. Praktycznie: w tygodniu wydarzenia warto mieć aktywne frazy z nazwą miasta oraz kampanię na własną nazwę firmy (bo część osób po imprezie wpisze po prostu nazwę), a wizytówka Google powinna mieć wtedy świeże zdjęcia i opinie, bo to pierwsze, co widzi ktoś sprawdzający markę po wydarzeniu. Jak ważyć proporcje między widocznością lokalną a płatnym ruchem, porównaliśmy w tekście pozycjonowanie lokalne czy Google Ads.

O co zapytać przed podpisaniem

  • Jakie były frekwencja, liczba adresów na liście mailingowej i ruch na stronie w poprzedniej edycji.
  • Czy w pakiecie jest odnośnik do strony firmy z podstrony partnerów i czy jest to zwykły odnośnik.
  • Ile wiadomości do uczestników pójdzie w okresie umowy i w ilu z nich pojawi się marka partnera.
  • Jak zdefiniowana jest kategoria wyłączności, na jakim obszarze i na jak długo obowiązuje.
  • Kto produkuje materiały z logo i po czyjej stronie jest ten koszt.
  • Czy po wydarzeniu dostaniesz zdjęcia i liczby do własnej komunikacji.
  • Co się dzieje, gdy wydarzenie zostanie odwołane albo przeniesione.

Ostatni punkt bywa pomijany, a to on decyduje, czy rozmawiacie o współpracy, czy o darowiźnie. Jeśli po odwołaniu imprezy nie wraca ani część opłaty, ani żadne świadczenie zastępcze, traktuj wydatek jak wsparcie lokalnej inicjatywy. To bywa dobra decyzja, tylko trzeba ją podjąć świadomie i z właściwej pozycji w budżecie.

Jeśli chcesz, żeby ktoś policzył ten rachunek razem z Tobą i ustawił mierzenie, zanim podpiszesz umowę, opisz firmę, miasto i planowane wydarzenie w formularzu. W ciągu doby senior project manager z 15+ lat doświadczenia dobierze specjalistę od marketingu lokalnego. Jak wygląda współpraca krok po kroku, opisaliśmy na stronie jak to działa.

Następny krok

Chcesz wiedzieć, jak to wygląda w Twojej firmie?

Zamów bezpłatną analizę marketingu. Sprawdzimy stronę, reklamy i widoczność w Google, a wnioski omówi z Tobą senior project manager.

Bezpłatnie, bez zobowiązań.

Zacznij od analizy

Marketing online zaczyna się od analizy

Zamów darmową analizę swojego marketingu na tle konkurencji. Do 24 godzin dostajesz PDF, na jego bazie rozmawiamy i ustalamy zakres, a po akceptacji zespół pracuje.

  • Analiza do 24 h
  • Bez zobowiązań
  • PDF i 5 konkurentów
  • Zespół dobiera senior project manager

Zacznij od adresu strony

Imię, e-⁠mail i telefon podasz w następnym kroku. Numer potwierdzisz kodem z SMS-⁠a.

Bezpłatnie, bez zobowiązań.

  • PDF z analizą
  • 5 konkurentów
  • Lista działań w kolejności
Analizę przygotuje senior project manager z 15+ lat doświadczenia w marketingu.

Jesteś marketerem z doświadczeniem w konkretnej branży? Dołącz do zespołu