Google Merchant Center: konfiguracja konta, plik produktowy i Google Shopping
Zakładamy i porządkujemy Google Merchant Center tak, żeby produkty ze sklepu faktycznie wyświetlały się w Google: poprawny plik produktowy, wymagane atrybuty, weryfikacja strony, ceny i dostępność zgodne ze sklepem oraz połączenie z kampaniami produktowymi w Google Ads.
Umów darmową konsultację
Zostaw kontakt, dobieramy specjalistę pod Twój cel w 48h.
Najważniejsze w skrócie
Google Merchant Center w skrócie
Same konkrety o współpracy, bez marketingowego szumu.
- Bezpłatna konsultacja
- Zweryfikowani specjaliści
- Bez opłat wstępnych
-
1
Google Merchant Center to miejsce, w którym sklep przekazuje Google dane o produktach: nazwy, ceny, dostępność i zdjęcia. Bez niego nie ruszy żadna kampania produktowa.
-
2
Dane trafiają do konta na trzy sposoby: przez plik produktowy (tekstowy lub XML), przez automatyczne pobieranie danych ze strony sklepu albo przez Content API.
-
3
Każdy produkt musi mieć komplet wymaganych atrybutów, między innymi identyfikator, tytuł, opis, link, zdjęcie, cenę i dostępność, a dla większości nowych produktów także markę.
-
4
Cena i dostępność w pliku muszą zgadzać się z tym, co widzi klient na stronie produktu. Rozjazd to najczęstszy powód odrzucenia oferty.
-
5
Zdjęcia produktów muszą mieć co najmniej 500 na 500 pikseli, a tytuł produktu może mieć maksymalnie 150 znaków.
-
6
Samo konto nie sprzedaje: dopiero połączenie Merchant Center z Google Ads pozwala uruchomić kampanie produktowe i Performance Max na tym asortymencie.
Google Merchant Center, czyli jak sklep przekazuje dane o produktach do Google
Google Merchant Center to panel, w którym sklep internetowy przekazuje Google dane o swoim asortymencie. Trafiają tam nazwy produktów, opisy, ceny, dostępność, zdjęcia i linki do kart produktowych. Na podstawie tych danych Google może pokazywać oferty w wynikach zakupowych oraz w kampaniach reklamowych. Konto samo w sobie nie jest systemem reklamowym, jest źródłem danych, z którego korzystają reklamy produktowe i bezpłatne wyniki zakupowe.
W praktyce to najważniejszy element całej układanki e-commerce w Google. Jeśli plik produktowy jest niekompletny albo zawiera błędy, kampania nie ma czego wyświetlać. Wiele sklepów przez miesiące nie wie, że połowa asortymentu jest odrzucona, bo nie sprawdza raportu problemów. Efekt jest zawsze ten sam: budżet reklamowy pracuje na kilku produktach, a reszta oferty nie istnieje w wyszukiwarce.
Dobrze poukładane Google Merchant Center daje trzy rzeczy naraz. Po pierwsze, pełny asortyment w wynikach, a nie wybrane sztuki. Po drugie, spójne dane, dzięki czemu klient widzi w reklamie tę samą cenę co w koszyku. Po trzecie, podstawę pod kampanie produktowe i Performance Max, które bez zatwierdzonych ofert po prostu nie ruszą. Dlatego pracę nad reklamą sklepu zaczynamy zawsze od pliku produktowego, a nie od ustawiania kampanii.
Co dostajesz
Co ogarniamy przy konfiguracji konta
Konfiguracja to nie jest jedno kliknięcie. Konto trzeba założyć, potwierdzić prawo do strony, wpiąć źródło danych i doprowadzić oferty do stanu zatwierdzonego. Poniżej lista rzeczy, które przechodzimy w każdym wdrożeniu.
- Założenie konta, dane firmy, kraj sprzedaży i waluta zgodne z rzeczywistą sprzedażą sklepu
- Potwierdzenie prawa do strony sklepu, żeby konto mogło korzystać z adresu jako źródła ofert
- Ustawienia wysyłki i podatków, bo bez nich część ofert nie zostanie zatwierdzona
- Wybór źródła danych: plik produktowy, automatyczne pobieranie danych ze strony albo Content API
- Komplet wymaganych atrybutów produktu: identyfikator, tytuł, opis, link, zdjęcie, cena, dostępność, marka
- Zgodność ceny i dostępności w pliku z tym, co realnie widać na karcie produktu
- Przegląd raportu problemów i naprawa odrzuceń, aż asortyment będzie zatwierdzony
- Połączenie konta z Google Ads i przekazanie asortymentu do kampanii produktowych
Google Merchant Center: plik produktowy i wymagane atrybuty
Plik produktowy (nazywany też feedem) to lista wszystkich produktów sklepu w formacie, który Google potrafi przeczytać. Może to być plik tekstowy, plik XML, dane pobierane automatycznie ze strony sklepu albo przesyłane przez Content API. Każdy wiersz to jeden produkt i komplet informacji o nim. Popularne silniki sklepowe mają wtyczki generujące taki plik automatycznie, ale to, że plik istnieje, nie znaczy jeszcze, że jest poprawny.
Wymagane atrybuty to minimum, bez którego oferta nie zostanie przyjęta. Należą do nich unikalny identyfikator produktu (do 50 znaków), tytuł (do 150 znaków), opis (do 5000 znaków), link do karty produktu, link do zdjęcia, cena oraz dostępność. Dostępność przyjmuje ustalone wartości: dostępny, niedostępny, w przedsprzedaży lub oczekujący na uzupełnienie zapasu. Dla większości nowych produktów wymagana jest też marka. Zdjęcia muszą mieć co najmniej 500 na 500 pikseli.
Osobna sprawa to jakość danych, a nie samo ich istnienie. Tytuł produktu jest jednym z najsilniejszych sygnałów dopasowania do zapytania, więc powinien zawierać to, czego realnie szuka kupujący: markę, model, rozmiar, kolor, a nie wewnętrzną nazwę z magazynu. Atrybut typu produktu i kategoria porządkują asortyment i pozwalają potem dzielić kampanie na sensowne grupy. To ta praca decyduje, czy reklamy produktowe pokazują się na trafnych zapytaniach, czy przepalają budżet.
Porównanie
Trzy sposoby przekazania produktów do konta
| Plik produktowy (tekstowy lub XML) | Najczęstsze rozwiązanie. Sklep generuje plik pod stałym adresem, a Google pobiera go w zaplanowanych odstępach. Daje pełną kontrolę nad danymi, wymaga poprawnej wtyczki lub szablonu. |
| Automatyczne pobieranie ze strony | Google odczytuje dane produktowe wprost ze sklepu. Szybki start bez pliku, ale jakość zależy od tego, jak dane są opisane na stronie, więc częściej pojawiają się braki. |
| Content API | Przekazywanie danych programistycznie, praktycznie na bieżąco. Najlepsze przy dużym asortymencie i częstych zmianach ceny lub stanu magazynowego, wymaga pracy programisty. |
| Aktualizacja ceny i dostępności | Im rzadziej odświeżasz dane, tym większe ryzyko rozjazdu z ceną w koszyku i odrzucenia oferty. Przy dynamicznych cenach warto skrócić odstęp pobierania lub użyć API. |
| Kiedy co wybrać | Mały i stabilny asortyment: plik z dziennym pobieraniem. Sklep z promocjami i zmiennym stanem: częstsze pobieranie lub API. Start bez zaplecza technicznego: pobieranie ze strony jako etap przejściowy. |
Najczęstsze odrzucenia w Google Merchant Center i jak je naprawiamy
Odrzucone oferty to najkosztowniejszy i najczęściej niezauważony problem. Klasyk numer jeden to niezgodność ceny lub dostępności: w pliku produkt kosztuje 199 zł i jest dostępny, a na stronie kosztuje 219 zł albo został wyprzedany. Google porównuje jedno z drugim i wyłącza ofertę. Naprawa polega na skróceniu odstępu aktualizacji danych i pilnowaniu, żeby promocje zmieniały cenę w obu miejscach jednocześnie.
Druga grupa to braki formalne: brak wymaganego atrybutu, zbyt małe zdjęcie, brak marki albo identyfikatora produktu. To zwykle kwestia poprawienia szablonu pliku i uzupełnienia danych w sklepie, a nie pojedynczej oferty. Trzecia grupa dotyczy strony docelowej: brak jasnej informacji o kosztach dostawy i zwrotach, problem z prezentacją ceny albo strona, która nie odpowiada temu, co obiecuje reklama.
W każdym przypadku punktem wyjścia jest raport problemów w koncie, który pokazuje, ile ofert jest zatwierdzonych, ile odrzuconych i z jakiego powodu. Pracę ustawiamy od największych grup: jedna poprawka w szablonie pliku potrafi odblokować setki produktów naraz. Dopiero gdy asortyment jest zatwierdzony, ma sens rozmowa o budżecie reklamowym, bo dopiero wtedy kampania ma z czego wybierać.
Proces współpracy
Wdrożenie krok po kroku
Zakładamy konto i potwierdzamy stronę
Uzupełniamy dane firmy, kraj sprzedaży i walutę, potwierdzamy prawo do adresu sklepu i ustawiamy wysyłkę oraz podatki. To fundament, bez którego oferty nie przechodzą weryfikacji, a konto nie może korzystać ze strony jako źródła danych.
Podłączamy źródło danych o produktach
Wybieramy plik produktowy, automatyczne pobieranie ze strony albo Content API, w zależności od silnika sklepu i tego, jak często zmieniają się ceny. Ustawiamy harmonogram pobierania tak, żeby dane w koncie nadążały za sklepem.
Doprowadzamy oferty do stanu zatwierdzonego
Przechodzimy raport problemów, uzupełniamy brakujące atrybuty, poprawiamy tytuły pod realne zapytania kupujących, wymieniamy za małe zdjęcia i usuwamy rozjazdy cen. Celem jest zatwierdzony asortyment, a nie kilka przypadkowych produktów.
Łączymy konto z Google Ads i uruchamiamy kampanię
Po połączeniu kont asortyment trafia do kampanii produktowych i Performance Max. Dzielimy produkty na grupy według marży i rotacji, ustawiamy stawki i pomiar konwersji, a potem optymalizujemy na podstawie tego, co realnie się sprzedaje.
Pakiety
Ile kosztuje konfiguracja i prowadzenie
Samo konto Google Merchant Center jest bezpłatne, a bezpłatne wyniki zakupowe nie wymagają budżetu reklamowego. Płacisz osobno za media, czyli za kliknięcia w kampaniach produktowych w Google Ads, i osobno za pracę specjalisty przy wdrożeniu oraz utrzymaniu pliku. Poniżej widełki za samą pracę, żeby dało się oszacować rząd wielkości.
Google Merchant Center w kampaniach produktowych sklepu
Konto Merchant Center to zaplecze, a widoczną częścią są reklamy. Po połączeniu z Google Ads asortyment zasila kampanie produktowe, czyli Google Shopping, oraz kampanie Performance Max, które pokazują produkty w wyszukiwarce, sieci reklamowej, na YouTube i w Gmailu. W obu przypadkach jakość pliku produktowego przekłada się wprost na to, na jakie zapytania pokazują się oferty, bo to tytuł i atrybuty produktu, a nie słowa kluczowe, decydują o dopasowaniu.
Druga strona równania to sklep. Nawet zatwierdzony asortyment i tanie kliknięcia nie dadzą sprzedaży, jeśli karta produktu nie przekonuje albo koszyk gubi klientów. Dlatego równolegle z plikiem patrzymy na optymalizację konwersji i na to, co dzieje się między wejściem a zapłatą. Osoby, które obejrzały produkt i nie kupiły, warto dogrywać przez remarketing z listami produktowymi.
Cały ten obszar spina szersza praca nad marketingiem dla e-commerce: obok reklam produktowych działa pozycjonowanie kategorii, treści i kanały społecznościowe. Merchant Center jest w tym układzie wąskim gardłem technicznym: dopóki dane produktowe są dziurawe, każda złotówka w kampaniach Google Ads pracuje na ułamku asortymentu. Naprawa pliku jest zwykle najtańszym sposobem, żeby zwiększyć sprzedaż bez podnoszenia budżetu.
Pytania i odpowiedzi
Najczęściej zadawane pytania
Zacznij bez ryzyka
Gotowy na współpracę ze sprawdzonym specjalistą?
Opisz swój projekt, a w 48 godzin dopasujemy zweryfikowanego marketera. Bezpłatna konsultacja, bez opłat wstępnych.
Umów bezpłatną konsultacjęZobacz też