Co warto wiedzieć
Co warto wiedzieć, zanim zaczniesz
Marketing sklepu budowlanego jest specyficzny, bo taki sklep obsługuje dwa zupełnie różne rynki jednocześnie i to zmienia całe podejście do promocji. Pierwszy rynek to klient detaliczny: osoba, która remontuje mieszkanie albo buduje dom i szuka konkretnych materiałów, farb, płytek, narzędzi czy wyposażenia. Ten klient robi research, porównuje ceny, czyta opinie i często potrzebuje porady, bo nie zna się na wszystkim. Drugi rynek to klient B2B: firmy budowlane, wykonawcy, ekipy remontowe i instalatorzy, którzy kupują regularnie, w większych ilościach, cenią stałe rabaty, szybką dostępność towaru i sprawną dostawę na budowę. Ten klient jest dużo cenniejszy, bo wraca co tydzień, ale trafia się do niego zupełnie inaczej niż do klienta detalicznego. Dobry marketer dla sklepu budowlanego rozumie te dwa światy i prowadzi dwa tory komunikacji naraz, zamiast wrzucać wszystkich do jednego worka. Na Marketerzy.pl senior project manager z 15+ lat dobiera marketera albo zespół spośród zweryfikowanych freelancerów i specjalistów, którzy prowadzili kampanie dla marketów budowlanych, hurtowni materiałów, sklepów z narzędziami i firm z branży wykończeniowej, więc rozumieją zarówno klienta detalicznego, jak i sprzedaż B2B.
Kiedy firmy szukają wsparcia
Właściciele marketów budowlanych najczęściej trafiają do nas w jednej z trzech sytuacji. Pierwsza to sklep lokalny, który chce zwiększyć widoczność w swojej okolicy i przyciągnąć zarówno klientów detalicznych, jak i pobliskie ekipy, bo materiały budowlane kupuje się przeważnie blisko budowy. Druga to sklep, który chce zbudować sprzedaż online i dotrzeć do klientów spoza regionu, zwłaszcza w kategoriach, które dobrze się wysyła, na przykład narzędzia, elektronarzędzia i drobne wyposażenie. Trzecia to sklep, który chce mocniej rozwinąć segment B2B i pozyskać stałych klientów firmowych, bo to oni dają regularne, przewidywalne obroty. Do każdej z tych sytuacji pasuje inny plan, dlatego w briefie warto opisać, czy stawiasz na detal, hurt czy oba tory, jaki masz zasięg i jaki cel.
Kanały, które działają razem
W praktyce skuteczna promocja sklepu budowlanego opiera się na kilku kanałach naraz. Widoczność lokalna, czyli kompletna wizytówka Google z opiniami i SEO na frazy typu market budowlany plus miasto, to fundament, bo bardzo wielu klientów, i detalicznych, i firmowych, szuka sklepu blisko budowy. Google Ads i Google Shopping dowożą sprzedaż od osób szukających konkretnych materiałów i narzędzi, a przy sprzedaży online kampanie produktowe na szeroki katalog potrafią mocno napędzić obroty. SEO produktowe i poradnikowe łapie ruch od osób, które szukają materiałów oraz porad remontowych i budowlanych, i buduje autorytet sklepu. Osobny, bardzo ważny tor to pozyskiwanie klientów B2B: docieranie do firm budowlanych i wykonawców przez reklamy, kontakt bezpośredni i ofertę stałej współpracy, bo jeden stały klient firmowy bywa wart tyle co dziesiątki detalicznych. E-mail marketing utrzymuje kontakt z klientami firmowymi i informuje o dostępności oraz promocjach. Strona i karty produktów z jasnymi cenami, dostępnością i informacją o dostawie zamieniają ruch w zapytania i zamówienia.
Koszty i stawki
Koszty zależą od skali, zasięgu i tego, czy stawiasz na detal, hurt czy oba tory. Sama wizytówka Google i opinie to głównie praca i konsekwencja, a nie duży budżet mediowy. Kampania Google Ads i Shopping dla sklepu budowlanego rusza zwykle od około 1 500 do 4 000 zł budżetu reklamowego miesięcznie, a przy szerokim katalogu i sprzedaży online rośnie. Pozyskiwanie klientów B2B bywa tańsze w przeliczeniu na wartość klienta, bo stały wykonawca zwraca koszt pozyskania wielokrotnie w ciągu roku. Warto patrzeć na to przez pryzmat wartości klienta w czasie, zwłaszcza przy sprzedaży firmowej. Stawki marketerów są zróżnicowane: freelancer prowadzący wizytówkę i jeden do dwóch kanałów reklamowych to zwykle 1 500 do 4 500 zł miesięcznie plus budżet, a specjalista ogarniający detal, sprzedaż B2B, SEO i treści to 4 500 do 10 000 zł i więcej. Stawkę dobranego marketera poznajesz przed startem, razem z zakresem, więc od razu wiesz, czy mieścisz się w budżecie.