Co warto wiedzieć
Co warto wiedzieć, zanim zaczniesz
Marketing firmy części używanych, czyli popularnego szrotu albo auto demontażu, ma jedną wyraźną cechę: klient prawie zawsze szuka bardzo konkretnej rzeczy. Nie przegląda oferty dla przyjemności, tylko potrzebuje określonej części do określonego modelu auta, na przykład lampy, zderzaka, silnika czy elementu zawieszenia do danego rocznika. Wpisuje w wyszukiwarkę nazwę części razem z marką i modelem, przegląda kilka pierwszych wyników i ogłoszeń, po czym dzwoni albo pisze tam, gdzie widzi, że dana część jest dostępna i w rozsądnej cenie. Liczy się dla niego szybkość i pewność, że nie jedzie na darmo. To znaczy, że cała walka o tego klienta rozgrywa się na poziomie tysięcy szczegółowych fraz i dobrze opisanych ofert, a firma, której nie widać przy konkretnym zapytaniu o część, po prostu nie dostaje tego telefonu. Na Marketerzy.pl senior project manager z 15+ lat dobiera marketera albo zespół spośród zweryfikowanych freelancerów i specjalistów, którzy prowadzili kampanie dla szrotów, auto demontaży i sklepów z częściami, więc rozumieją, że tu liczy się zapytanie o konkretną część i sprzedaż, a nie zasięg.
Kiedy firmy szukają wsparcia
Właściciele firm z częściami używanymi zgłaszają się najczęściej w jednej z trzech sytuacji. Pierwsza to duży magazyn, który słabo pracuje, kiedy firma ma mnóstwo części na regałach, ale klienci o nich nie wiedzą, bo nie są dobrze widoczne w internecie. Druga to zależność wyłącznie od jednego portalu ogłoszeniowego i opłat za wyróżnienia, przez co marża topnieje, a firma nie buduje własnego kanału pozyskiwania klientów. Trzecia to chęć wyjścia poza okolicę, czyli sprzedaż wysyłkowa części w całej Polsce, gdzie liczą się już nie tylko klienci lokalni, ale każdy, kto szuka danej części online. Do każdej z tych sytuacji pasuje inne podejście, dlatego w briefie warto napisać, czy chcesz lepiej upłynniać magazyn lokalnie, uniezależnić się od portali, czy rozwinąć sprzedaż wysyłkową w całym kraju.
Kanały, które działają razem
W praktyce skuteczna reklama firmy części używanych opiera się na kilku kanałach naraz, ale zawsze wokół widoczności przy konkretnym zapytaniu. Fundamentem jest pozycjonowanie i strona z realną wyszukiwarką lub katalogiem części, tak żeby firma pojawiała się na frazy typu nazwa części plus marka i model, bo takich zapytań są tysiące i to one przynoszą gotowych klientów. Google Ads dokładają zapytania od osób szukających części teraz, zwłaszcza na droższe i rzadsze podzespoły, gdzie jedna sprzedaż pokrywa koszt wielu kliknięć. Dopracowane ogłoszenia na portalach z dobrymi zdjęciami, dokładnym opisem i informacją o pasujących modelach zbierają telefony, więc warto, żeby wyglądały lepiej niż u konkurencji. Wizytówka Google z opiniami buduje zaufanie i łapie klientów lokalnych szukających szrotu w okolicy. Strona z prostą wyszukiwarką części, danymi kontaktowymi i informacją o wysyłce zamienia ruch w zapytania, a przy sprzedaży wysyłkowej wspiera ją integracja z portalami i sprawna obsługa zamówień. Social media i grupy motoryzacyjne pomagają docierać do mechaników i pasjonatów szukających konkretnych części.
Koszty i stawki
Koszty zależą od wielkości magazynu, liczby marek i tego, czy sprzedajesz lokalnie, czy wysyłkowo w całym kraju. Sama wizytówka Google, opinie i porządne ogłoszenia to przede wszystkim praca oraz konsekwencja, a nie ogromny budżet mediowy. Pozycjonowanie na tysiące fraz to inwestycja w czasie, ale daje najtańszy, powtarzalny ruch od gotowych klientów. Kampania Google Ads dla części używanych rusza zwykle od około 1 000 do 3 000 zł budżetu reklamowego miesięcznie, a przy szerokim asortymencie i sprzedaży wysyłkowej rośnie, bo więcej fraz i modeli warto obsłużyć. Warto liczyć to przez pryzmat marży: droższe podzespoły potrafią jedną sprzedażą pokryć koszt wielu kliknięć, a lepsza widoczność realnie upłynnia magazyn. Stawki marketerów są zróżnicowane: freelancer prowadzący wizytówkę, pozycjonowanie i jedną kampanię to zwykle 1 500 do 4 500 zł miesięcznie plus budżet, a specjalista ogarniający kilka kanałów, katalog na stronie i sprzedaż wysyłkową to 4 500 do 10 000 zł i więcej. Stawkę dobranego marketera poznajesz przed startem, razem z zakresem, więc od razu wiesz, czy mieścisz się w budżecie.