13.07.2026
Jak przejść na Google Analytics 4 (i czego nie odzyskasz z Universal Analytics)
W skrócie: Universal Analytics przestał przetwarzać dane 1 lipca 2023 roku, a płatne usługi 360 rok później, więc dziś jedyną wersją Google Analytics zbierającą ruch jest GA4. Przejście polega na założeniu usługi GA4, osadzeniu pomiaru, ustawieniu zdarzeń i kluczowych zdarzeń oraz połączeniu konta z Google Ads. Danych historycznych z Universal Analytics nie da się przenieść do GA4, więc im wcześniej ruszysz, tym dłuższą własną historię zbudujesz.
Wiele firm dalej myśli, że ma analitykę, bo w menu przeglądarki wciąż wisi zakładka Analytics. Po wejściu okazuje się, że wykresy stanęły w połowie 2023 roku. To nie awaria. To wyłączony Universal Analytics, na którym pomiar nigdy nie został przełączony na nową wersję.
Dlaczego Universal Analytics już nie zbiera danych
Google zamknął starą generację narzędzia etapami. Standardowe usługi Universal Analytics przestały przetwarzać nowe dane 1 lipca 2023 roku, a płatne usługi Analytics 360 dostały wyjątek do 1 lipca 2024 roku. Po tych datach konta nie zbierają już ruchu, a dostęp do dawnych raportów Google z czasem wygasił.
Wniosek jest prosty i niewygodny. Jeżeli w firmie nikt świadomie nie wdrożył GA4, prawdopodobnie od połowy 2023 roku nie masz żadnych danych o ruchu, tylko o tym nie wiesz. Każda decyzja podejmowana w tym czasie na podstawie starego panelu opierała się na liczbach, które przestały się aktualizować.
Jak przejść na Google Analytics 4 krok po kroku
Samo przełączenie da się opisać w czterech krokach, choć diabeł jak zwykle siedzi w konfiguracji zdarzeń.
- Załóż usługę GA4 i strumień danych. W koncie Google Analytics tworzysz nową usługę w wersji 4 i dodajesz strumień danych dla swojej strony. Otrzymujesz identyfikator pomiaru, który za chwilę osadzisz w witrynie.
- Osadź pomiar na stronie. Najczystszą drogą jest Menedżer Tagów Google, bo trzyma wszystkie skrypty w jednym miejscu. Alternatywnie wklejasz kod Google Tag bezpośrednio albo używasz wtyczki, jeśli strona stoi na popularnym systemie.
- Skonfiguruj zdarzenia i kluczowe zdarzenia. GA4 część zdarzeń zbiera sam, ale te warte pieniędzy, czyli formularz, telefon, zapis czy zakup, trzeba ustawić świadomie i oznaczyć jako kluczowe zdarzenia, z których liczą się konwersje.
- Połącz GA4 z Google Ads i sprawdź pomiar. Po połączeniu importujesz konwersje i listy odbiorców, a całość weryfikujesz w podglądzie na żywo i w raporcie DebugView, zanim uznasz przejście za skończone.
Jeśli dopiero budujesz albo odświeżasz witrynę, na której ma usiąść pomiar, warto zrobić to równolegle. Poprawnie postawiona firmowa strona internetowa ułatwia potem czyste osadzenie tagów i śledzenie realnych akcji, zamiast łatania pomiaru na chaotycznym kodzie.
Czego nie da się przenieść z Universal Analytics
To pytanie boli najbardziej, bo odpowiedź brzmi: danych historycznych nie przeniesiesz. GA4 nie zaimportował starych danych z Universal Analytics, więc nowa usługa zaczyna liczyć od zera, od dnia wdrożenia. Nie ma sposobu, żeby wkleić do niej trzy lata ruchu sprzed przełączenia.
Ma to dwie praktyczne konsekwencje. Po pierwsze, porównania rok do roku będą możliwe dopiero, gdy GA4 sam uzbiera odpowiednio długą historię. Po drugie, jeśli zależy Ci na dawnych liczbach, trzeba je wyeksportować z resztek Universal Analytics, póki jeszcze się da, i zachować w osobnym arkuszu jako punkt odniesienia.
Zdarzenia zamiast celów, czyli największa zmiana w praktyce
W Universal Analytics konwersje ustawiało się jako cele. W GA4 tej nazwy już nie ma. To, co dawniej było celem, teraz jest kluczowym zdarzeniem, a konwersje liczą się właśnie z kluczowych zdarzeń. Zmiana wygląda kosmetycznie, a wywraca sposób myślenia o pomiarze, bo teraz wszystko jest zdarzeniem i to Ty decydujesz, które z nich są ważne.
| Element | Universal Analytics | Google Analytics 4 |
|---|---|---|
| Model danych | Sesje i odsłony | Zdarzenia z parametrami |
| Konwersje | Cele | Kluczowe zdarzenia |
| Zakres | Głównie strona WWW | Strona i aplikacja razem |
| Dane historyczne | Wygaszone | Bez importu, liczy od wdrożenia |
| Status | Nie zbiera danych od 1 lipca 2023 | Jedyna aktywna wersja |
Najczęstsze błędy przy przejściu na GA4
Pierwszy to zatrzymanie się na wklejeniu kodu. Sam tag daje odsłony i nic więcej, a bez kluczowych zdarzeń panel nie powie, ile ruchu zamienia się w klientów. Drugi to dublowanie konwersji, gdy ta sama akcja raportuje się dwoma zdarzeniami i oba są oznaczone jako kluczowe. Wtedy liczby są zawyżone, a decyzje o budżecie opierają się na fikcji.
Trzeci błąd dotyczy zgody użytkownika. W Europejskim Obszarze Gospodarczym pomiar musi respektować wybór w banerze zgody, a funkcje reklamowe Google działają poprawnie dopiero, gdy GA4 odbiera tę zgodę przez tryb zgody, czyli Consent Mode. Bez tego remarketing i sygnały Google kuleją, a część danych po prostu znika z raportów.
Zrobić samemu czy oddać specjaliście
Prosty pomiar formularza i telefonu na małej stronie da się ustawić samodzielnie w jeden wieczór, jeśli nie boisz się Menedżera Tagów Google. Schody zaczynają się przy sklepie, gdzie trzeba śledzić zakupy i przychód, przy wielu formularzach oraz przy poprawnym trybie zgody. Tam łatwiej o błąd, który zafałszuje dane na miesiące.
Jeśli wolisz mieć pewność, że konwersje liczą się raz i zasilają reklamę, sensowniej zlecić wdrożenie Google Analytics 4 komuś, kto robił to wielokrotnie. Poprawnie zliczone konwersje możesz potem zaimportować do kampanii Google Ads i optymalizować budżet pod realną sprzedaż, a nie pod same kliknięcia. Gdy pomiar już działa, a wyniki reklam nie rosną, zwykle taniej zacząć od audytu konta Google Ads niż od podnoszenia stawek.