SEO

Pozycjonowanie

Inaczej: pozycjonowanie stron, pozycjonowanie w Google

Pozycjonowanie to polska nazwa na praktyczną stronę SEO: konkretne działania, które podnoszą stronę w wynikach Google na wybrane frazy. W praktyce to trzy fronty naraz: technika, treść i linki.

Pozycjonowanie to działania podnoszące stronę w bezpłatnych wynikach Google na wybrane zapytania. W polskiej branży słowo funkcjonuje wymiennie z SEO, choć akcent pada gdzie indziej: SEO brzmi jak dziedzina, pozycjonowanie brzmi jak usługa, którą się kupuje i rozlicza.

Warto znać jeszcze jedno rozróżnienie, bo pojawia się w ofertach. Pozycjonowanie szerokie celuje w setki fraz z długiego ogona i rośnie wolniej, ale stabilniej. Pozycjonowanie na frazy bierze na cel kilka konkretnych, najczęściej drogich zapytań. To drugie łatwiej rozliczyć i trudniej dowieźć.

Trzy fronty, na których toczy się gra

1. Optymalizacja techniczna. Robot musi bez przeszkód wejść na stronę i ją zrozumieć. Sprawdza się indeksację, szybkość, wersję mobilną, strukturę adresów, duplikaty treści i dane strukturalne. To fundament: bez niego reszta pracy nie ma na czym stanąć.

2. Treść i architektura informacji. Każda ważna fraza potrzebuje swojej strony docelowej, a strony muszą się między sobą sensownie linkować. Typowa rzeczywistość polskiego sklepu: kategorie są opisane jednym zdaniem, a cała treść siedzi na blogu, który nie linkuje do niczego, co się sprzedaje. Ruch jest, sprzedaży nie ma.

3. Autorytet, czyli linki. Odesłania z wartościowych serwisów są dla Google głosem zaufania. Liczy się jakość źródła i to, czy link wygląda naturalnie w kontekście, a nie liczba linków sama w sobie.

Efekty przychodzą falami, nie liniowo. Typowy przebieg to kilka tygodni ciszy po wdrożeniach technicznych, potem pierwsze wzrosty na długim ogonie, a dopiero po kilku miesiącach ruch na frazach, które faktycznie sprzedają.

Przykład z polskiego rynku

Gabinet stomatologiczny w Krakowie chce wejść na frazę „stomatolog Kraków”. Zanim ktokolwiek napisze choćby jeden tekst, warto zrobić rachunek, bo on decyduje o wszystkim.

Załóżmy, że fraza ma 1000 wyszukiwań miesięcznie i że gabinet dojdzie do pozycji, która da mu 20 procent kliknięć, czyli 200 wejść. Jeśli 5 procent z nich zamówi wizytę, to 10 nowych pacjentów miesięcznie. Przy wartości pierwszej wizyty na poziomie 300 zł mówimy o 3000 zł przychodu miesięcznie, a przy stałej opiece od 1500 zł miesięcznie inwestycja się broni, i to zanim policzymy, że pacjent stomatologiczny zwykle wraca.

Teraz ta sama fraza w innym mieście. „Stomatolog Warszawa” ma wielokrotnie większy popyt, ale walczy o nią kilkadziesiąt klinik z realnymi budżetami. Wejście do pierwszej trójki zajmie więcej czasu i pieniędzy, a w tym samym budżecie dużo szybciej zwrócą się frazy węższe: „stomatolog dziecięcy Mokotów” albo „leczenie kanałowe pod mikroskopem Warszawa”. Mniejszy popyt, ale konkretniejsza intencja i realna szansa na topową pozycję.

To jest cała sztuka pozycjonowania w jednym akapicie: wygrywa się tam, gdzie da się wygrać, a nie tam, gdzie fraza ma najładniejszą liczbę wyszukiwań.

Po czym poznać dobrego wykonawcę

  • Zaczyna od audytu i danych, nie od gotowej oferty na „pakiet 10 fraz”. Bez wglądu w Search Console i Analytics nikt uczciwie nie wyceni pracy.
  • Pyta o marżę i wartość klienta. Bez tego nie da się ocenić, czy fraza w ogóle jest warta budżetu.
  • Pokazuje ruch i konwersje, nie tylko pozycje. Raport z samymi pozycjami można zrobić tak, żeby zawsze wyglądał dobrze.
  • Mówi wprost, czego nie zrobi, i podaje termin pierwszych efektów liczony w miesiącach, a nie w dniach.
  • Tłumaczy, skąd biorą się linki. Jeśli nie chce powiedzieć, to zwykle znaczy, że nie chcesz wiedzieć.

Najczęstsze błędy

  • Gwarancja pozycji. Nikt nie kontroluje algorytmu Google, więc nikt nie może jej dać. Taka obietnica to sygnał ostrzegawczy, a nie przewaga oferty.
  • Pozycjonowanie strony, która nie sprzedaje. Jeśli strona nie potrafi zamienić wejścia w kontakt, ruch z SEO tylko powiększy liczbę osób, które odchodzą.
  • Rozliczenie „za efekt” bez definicji efektu. Ustal wcześniej, czy efektem jest pozycja, wejście, czy zapytanie od klienta. To trzy zupełnie różne umowy.
  • Blokowanie wdrożeń po stronie klienta. Zalecenia, które od pół roku czekają na programistę, nie działają. Za to budżet leci dalej.
  • Porzucenie po pierwszym kwartale. Zatrzymanie prac tuż przed momentem, w którym zaczynają procentować, to zamiana inwestycji w koszt.

Ile to kosztuje w Polsce

Stawka godzinowa: 80 do 250 zł. Dolny koniec to wykonawca, któremu trzeba dać gotową listę zadań. Górny to ktoś, kto sam ustali, co zrobić, i weźmie za to odpowiedzialność.

Stała opieka: projekty od 1500 zł miesięcznie. Ta kwota realnie starcza na stronę usługową w jednym mieście. Sklep internetowy z rozbudowanym katalogiem albo walka o frazy ogólnokrajowe to wyższa półka, bo skala pracy rośnie wraz z liczbą podstron i siłą konkurencji.

Uczciwa zasada: jeśli budżet nie pozwala utrzymać prac przez co najmniej pół roku, lepiej wydać go na reklamę płatną. Pozycjonowanie porzucone w połowie nie zostawia po sobie prawie nic.

Zobacz też

Powiązane usługi

Potrzebujesz kogoś, kto zrobi to za Ciebie? Zacznij tutaj.

Szukasz marketera, który się na tym zna?

Opisz zadanie, a zweryfikowani specjaliści przyślą Ci oferty. Za darmo.

Wystaw ogłoszenie

Konsultant Marketerzy.pl

Zwykle odpowiada od razu

Cześć! Pomogę Ci znaleźć odpowiedniego marketera. Napisz, czego potrzebujesz, albo zostaw numer, a nasz konsultant oddzwoni i wszystko ustali. W czym mogę pomóc?