Co warto wiedzieć
Co warto wiedzieć, zanim zaczniesz
Marketing muzeum prywatnego rządzi się innymi prawami niż muzeum publicznego, bo prywatna placówka musi się utrzymać przede wszystkim ze sprzedaży biletów, a nie z dotacji. To zmienia optykę: frekwencja i przychód z wejść są kluczowe, więc marketing musi realnie napędzać sprzedaż, a nie tylko budować prestiż. Pierwsza cecha tej branży to konkurencja o czas wolny. Muzeum rywalizuje nie tylko z innymi muzeami, ale z całą ofertą wyjść: rozrywką, kinem, wydarzeniami i innymi atrakcjami turystycznymi. Gość wybiera, jak spędzić wolny dzień, więc muzeum musi dać mu wyrazisty, ciekawy powód, żeby przyszedł właśnie tu. Druga cecha to różnorodność grup docelowych, z których każda wymaga innej komunikacji: rodziny z dziećmi szukają atrakcji edukacyjnej i dobrej zabawy, turyści szukają pomysłu na zwiedzanie w danym mieście, wycieczki szkolne to grupowe, planowane z wyprzedzeniem rezerwacje, a lokalni mieszkańcy przychodzą głównie na wystawy czasowe i wydarzenia. Dobry marketer dla muzeum dopasowuje przekaz do każdej z tych grup i kieruje reklamy tam, gdzie szukają one pomysłów na wyjście. Na Marketerzy.pl senior project manager z 15+ lat dobiera marketera albo zespół spośród zweryfikowanych freelancerów i specjalistów, którzy prowadzili kampanie dla muzeów prywatnych, interaktywnych, tematycznych i atrakcji turystycznych.
Kiedy firmy szukają wsparcia
Najczęściej właściciele i menedżerowie muzeów szukają pomocy w jednej z trzech sytuacji. Pierwsza to ogólna frekwencja i sprzedaż biletów, gdy trzeba systematycznie przyciągać zwiedzających i utrzymać stabilny ruch przez cały rok, także poza sezonem turystycznym. Druga to pozyskiwanie wycieczek szkolnych i grup, czyli przewidywalnych, wartościowych rezerwacji, które wymagają dotarcia do nauczycieli, koordynatorów i organizatorów oraz jasnej oferty grupowej. Trzecia to promocja wystaw czasowych i wydarzeń, które dają lokalnym mieszkańcom powód, żeby wrócić, i budują wizerunek muzeum jako miejsca, w którym stale coś się dzieje. Do każdej z tych sytuacji pasuje inny akcent, dlatego w briefie warto napisać, jakie jest Twoje muzeum, kto najczęściej je odwiedza i kogo chcesz przyciągnąć więcej.
Kanały, które działają razem
W praktyce skuteczna promocja muzeum prywatnego opiera się na kilku kanałach naraz. Fundamentem są angażujące treści w social mediach: Facebook i Instagram pokazujące eksponaty, ciekawostki, kulisy i wydarzenia oraz wideo, które przekonuje, że wizyta w muzeum jest ciekawa, a nie nudna. Reklamy kierowane lokalnie oraz na turystów odwiedzających miasto, a także na rodziny i osoby zainteresowane historią, nauką czy daną tematyką, budują świadomość i łapią ludzi szukających pomysłu na wyjście. Wizytówka Google z aktualnymi godzinami, zdjęciami i opiniami oraz Google Ads na frazy typu muzeum plus miasto, co zwiedzić czy atrakcje dla dzieci łapią gości gotowych do wizyty, w tym turystów planujących zwiedzanie. Dotarcie do szkół i grup, przez treści i kontakt kierowany do nauczycieli oraz jasną ofertę wycieczek, napędza wartościowe rezerwacje grupowe. E-mail marketing i newsletter informują o wystawach czasowych i wydarzeniach, przyciągając lokalnych mieszkańców z powrotem. Strona z opisem ekspozycji, praktycznymi informacjami i sprzedażą biletów online zamienia zainteresowanie w wejście, także dla turystów kupujących z wyprzedzeniem.
Koszty i stawki
Koszty zależą od miasta, wielkości muzeum i tego, na jakich grupach najbardziej Ci zależy. Prowadzenie social mediów z angażującymi treściami to głównie kwestia pomysłu, dobrego pokazania eksponatów i regularności, a nie ogromnego budżetu produkcyjnego, bo ciekawy materiał często powstaje na bazie samej ekspozycji. Reklamy na Facebooku i Instagramie kierowane lokalnie i na turystów ruszają zwykle od około 1 000 do 3 000 zł budżetu reklamowego miesięcznie, a w sezonie turystycznym i w większym mieście rosną. Google Ads na frazy związane ze zwiedzaniem bywają umiarkowanie kosztowne, bo intencja jest turystyczno-rozrywkowa. Warto patrzeć na to przez pryzmat frekwencji i rezerwacji grupowych, bo jedna wycieczka szkolna to kilkadziesiąt biletów naraz, a sprzedaż online biletów turystom podnosi przychód bez dodatkowej obsługi. Stawki marketerów są zróżnicowane: freelancer prowadzący social media i jeden kanał reklamowy to zwykle 1 500 do 4 500 zł miesięcznie plus budżet, a specjalista ogarniający kilka kanałów, wideo, ofertę grupową i wydarzenia to 4 500 do 10 000 zł i więcej. Stawkę dobranego marketera poznajesz przed startem, razem z zakresem, więc od razu wiesz, czy mieścisz się w budżecie.