Co warto wiedzieć
Co warto wiedzieć, zanim zaczniesz
Marketing komisu samochodowego rządzi się jedną zasadą: przy aucie używanym klient kupuje przede wszystkim zaufanie. Samochód za kilkadziesiąt tysięcy złotych to duży, rzadki zakup, przy którym kupujący boi się, że trafi na auto z ukrytą wadą, przekręconym licznikiem albo przeszłością powypadkową. Dlatego zanim zadzwoni czy przyjedzie na plac, godzinami porównuje oferty, czyta opinie i sprawdza, czy komisowi można wierzyć. Cały marketing trzeba ułożyć tak, żeby na każdym kroku budować tę wiarygodność, bo to ona, a nie najniższa cena, decyduje, do kogo klient pojedzie obejrzeć auto. Na Marketerzy.pl senior project manager z 15+ lat dobiera marketera albo zespół spośród zweryfikowanych freelancerów i konsultantów, którzy prowadzili realne kampanie dla komisów i dealerów, a nie tylko opisywali je w teorii.
Uzależnienie od portali ogłoszeniowych
Największa pułapka branży to całkowite uzależnienie od portali ogłoszeniowych. Otomoto i OLX dają zasięg, ale spychają komis w wojnę cenową, w której klient porównuje twoje auto z dziesiątkami identycznych ogłoszeń i patrzy wyłącznie na cenę, a ty oddajesz część marży na prowizje i wyróżnienia. Własne kanały, czyli strona z aktualną ofertą, lokalne SEO, social media i opinie, nie zastępują portali z dnia na dzień, ale stopniowo budują dopływ klientów, którzy trafiają prosto do ciebie, pytają o konkretne auto i wybierają komis z nazwiska, a nie najtańsze ogłoszenie. To przekłada się na szybszą rotację placu i lepszą marżę na każdym aucie.
Wizytówka Google i lokalne SEO
Fundamentem widoczności jest kompletna Wizytówka Google z opiniami, adresem, godzinami i zdjęciami placu oraz lokalne SEO na frazy, które realnie wpisują kupujący: komis samochodowy plus miasto, auta używane plus miasto, samochody używane z gwarancją plus miasto czy nazwa konkretnej marki i modelu z miastem. Klient szukający auta w okolicy najpierw sprawdza mapy i pierwsze wyniki, a komplet pozytywnych opinii często przesądza, gdzie pojedzie najpierw. Wizytówkę i SEO wspiera szybka, czytelna strona z aktualną ofertą, na której każde auto ma komplet zdjęć, opis stanu, historię i wyraźny kontakt. Strona, która pokazuje realny stan magazynu i ułatwia umówienie oględzin, zamienia oglądających w telefony i wizyty.
Kampanie z remarketingiem i wideo
Drugą nogą pozyskiwania klientów są płatne kampanie z mocnym remarketingiem. Google Ads łapie osoby szukające konkretnych aut w okolicy, a remarketing przypomina o ofercie tym, którzy już oglądali twoje samochody, bo decyzja o zakupie auta rzadko zapada za pierwszym razem i ciągnie się tygodniami. Reklamy na Facebooku, Instagramie i w Marketplace działają w branży wyjątkowo dobrze, bo auto to produkt wizualny: dobre zdjęcia z każdej strony, krótkie wideo prezentujące samochód w ruchu i wnętrze oraz relacje z nowych dostaw na plac przyciągają uwagę i budują społeczność wokół komisu. Coraz więcej dealerów nagrywa też pełne prezentacje aut na YouTube, czyli kilkuminutowy spacer wokół samochodu z omówieniem stanu i wyposażenia, co buduje zaufanie jeszcze przed wizytą.
Skup i odkup aut
Komis ma jednak nie tylko sprzedawać auta, ale też je pozyskiwać, i tu marketing również pomaga. Skup i odkup aut bezpośrednio od właścicieli daje znacznie lepszą marżę niż kupowanie towaru na aukcjach i z importu, więc warto prowadzić osobne kampanie na frazy jak skup aut plus miasto czy odkup samochodów plus miasto oraz reklamy kierowane do osób, które chcą szybko i bezpiecznie sprzedać samochód. Tani, stały dopływ aut do odkupu jest dla komisu równie ważny jak dopływ kupujących, bo to on decyduje o tym, czym zapełniasz plac i z jaką marżą.
Opinie, polecenia i lokalna współpraca
Zaufanie wzmacniają jeszcze dwie rzeczy. Po pierwsze, systematyczne zbieranie opinii w Google i na Facebooku zaraz po udanej sprzedaży oraz polecenia od zadowolonych klientów, bo w branży aut używanych rekomendacja kogoś znajomego jest jednym z najsilniejszych argumentów. Po drugie, treści i komunikacja, które rozwiewają obawy kupujących: jasna informacja o sprawdzaniu historii pojazdu, gwarancji, możliwości oględzin na stacji diagnostycznej czy jeździe próbnej. Dobrze działa też lokalna współpraca z warsztatami, stacjami kontroli pojazdów, myjniami i ubezpieczycielami, bo każdy z tych punktów obsługuje kierowców, którzy prędzej czy później będą wymieniać auto. Stawki za marketing są zróżnicowane: freelancer prowadzący Wizytówkę Google, lokalne SEO, lekką stronę z ofertą i kampanie Google oraz Facebook Ads to zwykle 1 500 do 4 000 zł miesięcznie plus budżet reklamowy, a specjalista lub zespół prowadzący stronę, social media ze zdjęciami i wideo aut, reklamy, remarketing oraz kampanie na skup aut to 4 000 do 9 000 zł. To trzeba liczyć przez pryzmat marży na sprzedanym aucie, bo jedna dodatkowa transakcja miesięcznie zwykle pokrywa cały budżet. Stawkę dobranego marketera poznajesz przed startem, więc od razu wiesz, czy mieścisz się w budżecie.