Zasięg to liczba unikalnych osób, które zobaczyły reklamę lub post przynajmniej raz. Jeśli ta sama osoba widziała treść pięć razy, do zasięgu liczy się tylko raz, w przeciwieństwie do impresji, które policzyłyby ją pięciokrotnie. Zasięg odpowiada na pytanie „ile osób dotarłem”, nie „ile razy się wyświetliłem”.
Mechanizm
Zasięg organiczny a zasięg płatny
W mediach społecznościowych zasięg dzieli się na dwa źródła. Zasięg organiczny to liczba osób, które zobaczyły post bez wsparcia budżetem, wyłącznie dzięki temu, że obserwują stronę i pokazał go im algorytm. Zasięg płatny to liczba osób, do których dotarłeś, kupując reklamę.
Algorytmy platform społecznościowych od lat ograniczają zasięg organiczny stron firmowych, pokazując posty tylko części obserwujących, a resztę zostawiając do kupienia budżetem. Dlatego liczba obserwujących nie jest tym samym co zasięg: strona ze świetną liczbą polubień potrafi mieć skromny zasięg każdego pojedynczego posta.
Przykład
Przykład z polskiego rynku
Salon fryzjerski ma na Facebooku 2000 obserwujących. Załóżmy, że zwykły post organicznie widzi 150 osób, czyli 7,5 procent obserwujących. To pokazuje skalę problemu: zdecydowana większość ludzi, którzy polubili stronę, nie zobaczy kolejnego posta bez wsparcia budżetem.
Po dołożeniu 100 zł budżetu na promocję tego samego posta zasięg rośnie, powiedzmy, do 8000 osób, czyli więcej niż cała baza obserwujących. To dlatego rozpoznawalność marki w social mediach dziś rzadko udaje się zbudować wyłącznie organicznie, bez żadnego budżetu reklamowego.
Uwaga
Najczęstsze błędy
- Traktowanie zasięgu jako miary sprzedażowej. Zasięg mówi, ilu ludzi zobaczyło treść, a nie ilu z niej skorzystało czy kupiło.
- Mylenie zasięgu z liczbą obserwujących. To dwie różne liczby: obserwujący to ci, którzy polubili stronę, zasięg to ci, którzy realnie zobaczyli konkretny post.
- Ignorowanie częstotliwości przy kampaniach zasięgowych. Wysoki zasięg przy zbyt niskim budżecie oznacza jedno wyświetlenie na osobę, co rzadko wystarcza, by przekaz zapadł w pamięć.
- Zbyt szerokie targetowanie, które rozmywa budżet na osoby zupełnie niezainteresowane ofertą, zamiast skupić się na węższej, trafniejszej grupie.
- Poleganie wyłącznie na zasięgu organicznym bez żadnego budżetu na promocję, co przy dzisiejszych algorytmach oznacza dotarcie do ułamka obserwujących.