Co warto wiedzieć
Co warto wiedzieć, zanim zaczniesz
Marketing piekarni rządzi się kilkoma zasadami, których nie ma w promocji zwykłego sklepu. Po pierwsze, pieczywo to produkt kupowany blisko domu i często codziennie, więc gra toczy się o to, żeby być pierwszą piekarnią, którą klient z okolicy widzi i wybiera. Po drugie, chleb, bułki, ciasta i torty kupuje się oczami: apetyczne zdjęcie świeżego bochenka czy torta sprzedaje mocniej niż jakikolwiek opis, dlatego zdjęcia i pokazywanie wypieków są w tej branży centralnym narzędziem. Po trzecie, piekarnia zarabia dwoma osobnymi torami, które warto promować świadomie, bo mają zupełnie różnych klientów i różną logikę sprzedaży.
Sprzedaż detaliczna i cukiernia na zamówienie
Pierwszy tor to sprzedaż detaliczna: klient wpisuje w telefon piekarnia plus miasto albo świeży chleb plus okolica, idzie po pieczywo do sklepu firmowego i wraca codziennie, jeśli mu smakuje. Tu pracuje dopracowana wizytówka Google z aktualnymi godzinami i zdjęciami, lokalne SEO na frazy z nazwą miasta i dzielnicy oraz obecność na mapie, bo decyzja zapada od ręki i blisko. Do tego dochodzi cukiernia z tortami i wypiekami na zamówienie, na przykład na urodziny, komunie czy wesela, gdzie klient szuka konkretnego wykonawcy i porównuje portfolio, więc liczą się piękne zdjęcia realizacji i łatwy sposób złożenia zamówienia. Ten segment ma wyższą wartość pojedynczej transakcji niż codzienna bułka, więc opłaca się go promować osobno.
Sprzedaż hurtowa i stałe dostawy
Drugi tor, dla wielu piekarni najcenniejszy, to sprzedaż hurtowa i stałe dostawy do firm. Restauracje, kawiarnie, hotele, stołówki, delikatesy i osiedlowe sklepy potrzebują codziennie świeżego pieczywa i wolą stałego, pewnego dostawcę niż szukanie za każdym razem. Jeden taki kontrakt daje przewidywalny, powtarzalny przychód przez lata i wygładza sezonowe wahania sprzedaży detalicznej, a pozyskuje się go zupełnie inaczej niż klienta zza lady: przez bezpośrednie docieranie do właścicieli i szefów kuchni, próbki, ofertę współpracy i obecność tam, gdzie decydują o dostawcach. To sprzedaż B2B, w której liczy się jakość, terminowość i zaufanie, a nie zasięg w social mediach. Dobry marketer rozdziela oba tory i buduje je równolegle, bo detal daje codzienny ruch i rozpoznawalność marki, a hurt daje stabilny fundament przychodu.
Swoboda reklamy i rzetelność przekazu
Reklama piekarni i cukierni jest w pełni swobodna, bo sprzedaż pieczywa i wyrobów cukierniczych nie podlega szczególnym ograniczeniom reklamowym. Trzeba jedynie pamiętać o rzetelności przekazu wymaganej przy żywności: informacje o składzie, alergenach czy określenia w stylu na naturalnym zakwasie albo rzemieślniczy muszą być zgodne z prawdą, bo prawo żywnościowe zakazuje wprowadzania konsumenta w błąd co do właściwości produktu. Poza tym pole do działania jest szerokie, a najmocniejszym argumentem sprzedażowym jest jakość, świeżość i rzemieślniczy charakter wypieków, bo w czasach, gdy pieczywo można kupić w każdym dyskoncie, klient szuka smaku i wartości, których tam nie ma. To wszystko ułożą specjaliści z naszej bazy, dobrani pod realia marketingu lokalnej sprzedaży i produktów spożywczych, w którym liczy się codzienny ruch, apetyczna prezentacja i stabilni odbiorcy hurtowi.